Letnie Grand Prix 2026 kobiet: podsumowanie rywalizacji!

przez Emilia Wawreńczuk

Wielu fanów skoków narciarskich twierdzi, że rywalizacja kobiet nie jest aż tak ciekawa jak zmagania mężczyzn. Tegoroczne Letnie Grand Prix pokazało jednak, że trudno się z tym zgodzić. Za nami cykl, w którym działo się naprawdę sporo. Padały rekordy skoczni, a na naszych oczach pisała się nowa historia. Klasyfikację generalną zwyciężyła Ema Klinec, natomiast na drugim miejscu uplasowała się Anna Twardosz. Sezon na igelicie przyniósł wiele nowych rozdziałów, pozwolił debiutantkom zaznaczyć swoją obecność i dał zawodniczkom szansę, by pokazać się z jak najlepszej strony.

Ema Klinec, fot. Małgosia Mikulska

ZOBACZ TEŻ: LETNIE GRAND PRIX 2026 MĘŻCZYZN: WIELKIE PODSUMOWANIE CYKLU!

Wisła: Słowenki na czele

Rywalizację kobiet rozpoczęliśmy w Wiśle na skoczni im. Adama Małysza. Pierwsze zwycięstwo odniosła Ema Klinec, wygrywając z drugą Silje Opseth o 16,3 punktu. Na trzecim miejscu konkurs zakończyła Joséphine Pagnier, tracąc do liderki 18,3 punktu. Na 11. miejscu sobotnią rywalizację zakończyła Anna Twardosz. W niedzielnym konkursie najlepsza okazała się Nika Vodan, która wyprzedziła Yuki Ito o 8 punktów. Podium zamknęła Silje Opseth. Anna Twardosz zajęła 19. miejsce, natomiast Kamila Karpiel 34.

Courchevel: powrót Anny Odine Strøm

Po tygodniu przerwy wróciliśmy do rywalizacji, tym razem na francuskiej ziemi. Pierwszy konkurs na Tremplin du Praz padł łupem Anny Odine Strøm. Drugie miejsce zajęła Yuki Ito, a trzecie Ingvild Synnøve Midtskogen. Niedzielny konkurs przyniósł świetny japoński występ. Na najwyższym stopniu podium stanęła Yuki Ito. Japonka wyprzedziła Selinę Freitag i Zeng Ping. Powody do zadowolenia miała również Anna Twardosz. Polka po pierwszej serii zajmowała dopiero 25. miejsce, jednak znacznie lepszy finałowy skok pozwolił jej awansować aż na 13. pozycję. Był to dobry przykład tego, jak wiele może zmienić druga seria konkursowa.

Anna Odine Strøm, fot. Martyna Okrzesik

ZOBACZ TEŻ: LETNIE GRAND PRIX W COURCHEVEL: PEWNE ZWYCIĘSTWO ANNY ODINE STROEM

Rasnov: historyczne dni dla Anny Twardosz

Po sześciu tygodniach przerwy rywalizacja powróciła w rumuńskim Râșnovie. To właśnie tam doszło do jednego z najważniejszych wydarzeń całego letniego sezonu dla Polaków. Anna Twardosz zapisała się w historii, odnosząc pierwsze zwycięstwo Polki w Letnim Grand Prix kobiet. Polka od początku pokazała świetną dyspozycję. Po świetnym skoku zwyciężyła. Druga była Ringo Miyajima, a trzecia Bing Dong. Niedziela przyniosła kolejne powody do radości. Anna Twardosz ponownie okazała się najlepsza, wygrywając z Zeng Ping i Emą Klinec. Dwa zwycięstwa w ciągu jednego weekendu pozwoliły Polce awansować w klasyfikacji generalnej i realnie włączyć się do walki o czołowe miejsca całego cyklu. Twardosz udowodniła, że nie był to jednorazowy przebłysk formy, lecz rezultat bardzo dobrej dyspozycji.

Klingenthal: triumf młodej Norweżki

Ostatni konkurs indywidualny tegorocznego Letniego Grand Prix rozegrano na Vogtland Arenie w niemieckim Klingenthal. Zawody przyniosły zwycięstwo Ingvild Synnøve Midtskogen, dla której był to pierwszy triumf w karierze w zawodach tej rangi. Drugie miejsce zajęła Nika Prevc, a trzecie Eirin Maria Kvandal. Warto podkreślić, że na starcie pojawiła się również Nika Prevc, która nie uczestniczyła wcześniej w tegorocznej edycji cyklu. W Klingenthal rozstrzygnęła się również walka o końcowe zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Ema Klinec, mimo 14. miejsca w ostatnim konkursie, zdołała utrzymać przewagę nad rywalkami i przypieczętowała triumf w całym cyklu.

Ingvild Synnoeve Midtskogen, fot. NTB

ZOBACZ TEŻ: LETNIE GRAND PRIX W KLINGENTHAL: ZWYCIĘSTWO MIDTSKOGEN

Klinec królową cyklu

Słowenka Ema Klinec została triumfatorką Letniego Grand Prix 2026 kobiet. Choć w trakcie sezonu nie brakowało zawodniczek, które potrafiły skutecznie rzucić jej wyzwanie, to właśnie reprezentantka Słowenii wykazała się największą regularnością. Klinec zgromadziła 363 punkty, wyprzedzając drugą Annę Twardosz o 69 punktów. Na jej dorobek złożyły się między innymi zwycięstwo w inauguracyjnym konkursie w Wiśle oraz regularne występy w czołówce kolejnych zawodów. Co istotne, Słowenka nie musiała walczyć o końcowy triumf do ostatniego skoku. Podczas finałowego konkursu w Klingenthal zajęła 14. miejsce, co wystarczyło do przypieczętowania zwycięstwa w całym cyklu. Tym samym Klinec potwierdziła swoją pozycję jednej z czołowych zawodniczek światowych skoków narciarskich.

Ingvild Synnøve Midtskogen, czyli młoda zawodniczka z ogromnym potencjałem

Jedną z najciekawszych postaci tego cyklu była zdecydowanie 18-letnia Ingvild Synnøve Midtskogen. Norweżka zakończyła rywalizację na 5. miejscu w klasyfikacji generalnej, zdobywając 255 punktów. Jednak wszystkim najbardziej w pamięć zapadł jej występ w Klingenthal. Podczas finałowego konkursu Norweżka zaprezentowała świetną dyspozycję, zwyciężając z drugą Niką Prevc o 9,2 punktu. W pierwszej serii poszybowała na odległość 142,5 metra, ustanawiając nowy kobiecy letni rekord Vogtland Areny. Jej triumf był nie tylko udanym zakończeniem sezonu, ale również zapowiedzią, że w kolejnych latach może stać się jedną z ważniejszych postaci norweskiej reprezentacji.

Anna Twardosz i sezon, który kibice zapamiętają na długo

Dla polskich kibiców tegoroczne Letnie Grand Prix miało przede wszystkim jedną bohaterkę. Anna Twardosz zakończyła sezon na drugim miejscu klasyfikacji generalnej, zdobywając 294 punkty. Jest to historyczne osiągnięcie, ponieważ po raz pierwszy Polka stanęła na podium końcowego zestawienia Letniego Grand Prix kobiet. Najważniejszym momentem jej letniego sezonu był wrześniowy weekend w rumuńskim Râșnovie. Polka dwukrotnie okazała się tam najlepsza, odnosząc pierwsze w karierze zwycięstwa w zawodach cyklu. Dwa triumfy z rzędu nie były jednak jedynymi wartościowymi występami Twardosz. Przez pozostałą część sezonu regularnie zdobywała punkty, utrzymując się w walce o najwyższe lokaty.

Warto również zwrócić uwagę na jej postawę podczas finału w Klingenthal. Choć po pierwszej serii zajmowała dopiero 24. miejsce, skok na 130,5 metra pozwolił jej awansować na 13. pozycję. Ostatecznie Polka wyprzedziła w klasyfikacji generalnej między innymi Yuki Ito, kończąc cykl ze stratą zaledwie 69 punktów do zwyciężczyni. Jej wynik to niewątpliwie jeden z największych sukcesów w dotychczasowej historii polskich skoków narciarskich kobiet.

Sezon pokazał również, że kobiece skoki narciarskie mają coraz więcej zawodniczek zdolnych do walki o najwyższe lokaty. Różnorodność zwyciężczyń i zmiany na czele klasyfikacji sprawiły, że rywalizacja pozostawała interesująca aż do ostatniego konkursu.

Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.

źródło: FIS, informacja własna

0 komentarzy
2

Może ci się spodobać