Wielka Krokiew wybuchła w sobotni wieczór z radości! Dawid Kubacki i Kacper Tomasiak zdobyli pierwsze w tym sezonie podium podczas konkursu duetów w Zakopanem. Jest to jednocześnie pierwszy taki sukces kadry pod wodzą Macieja Maciusiaka, który objął stery reprezentacji przed tą zimą.

ZOBACZ TEŻ: PUCHAR ŚWIATA W ZAKOPANEM: AUSTRIA DOMINUJE KONKURS DUETÓW, POLSKA NA PODIUM!
Tomasiak: „Chcę jak najszybciej się zregenerować przed jutrem”
Przed Kacprem Tomasiakiem stało dziś bardzo trudne zadanie. Niewątpliwie to on był postrzegany jako motor napędowy drużyny w dzisiejszych zmaganiach. Ze swojej roli wywiązał się jednak celująco, jak to ma w zwyczaju od początku sezonu. Już skoki w 1. i 2. serii można uznać za bardzo udane, bo uzyskał w nich 132,5 i 133 metry. W rozstrzygającej kolejce skoczek z Bielska-Białej wskoczył jednak jeszcze poziom wyżej. Jego 136,5-metrowa próba pozwoliła biało-czerwonym awansować z 4. na 3. miejsce, co dla samego juniora stanowi także pierwsze podium Pucharu Świata w jego doskonale zapowiadającej się karierze. Tomasiak zanotował tudzież 3. wynik indywidualnie całej rywalizacji.
Na pewno jestem bardzo zadowolony, chociaż też trochę zmęczony tymi wszystkimi emocjami. Chcę jak najszybciej się zregenerować przed jutrem, żeby osiągnąć jak najlepszy wynik.
– wyznał na gorąco po konkursie.
Kibice są niezmiernie ciekawi tego, jak będzie wyglądał plan startowy kadrowiczów w perspektywie rozpoczynających się za 26 dni igrzysk olimpijskich. Nim jednak skoczkowie dotrą do Włoch, czeka ich jeszcze jedna wielka impreza, a więc Mistrzostwa Świata w lotach narciarskich w Oberstdorfie. Czy Kacper Tomasiak ma w planach udział w tych zawodach, a zarazem debiut na skoczni do lotów?
Chętnie bym się przejechał, ale jeszcze na pewno będziemy to analizować, czy na pewno tam jechać, czy może skupić się na treningu przed igrzyskami.
– skwitował aktualny lider kadry.

Kubacki i Maciusiak o skupieniu na pracy i małych kroczkach
Polacy nie stanęliby jednak na podium bez wkładu drugiego zawodnika. Tym okazał się dziś Dawid Kubacki, który skoczył: 127,5, 121,5 oraz 123 metry. Dla 35-latka to powrót na schodki po długiej nieobecności. Mistrz Świata z Seefeld po raz ostatni dostąpił tego zaszczytu, zwyciężając w Lillehammer w marcu 2023 roku.
Dzisiejsze podium jest po prostu bardzo radosnym momentem dla nas wszystkich, bo potrzebowaliśmy tego od dłuższego czasu.
– podsumował Kubacki.
Medaliście olimpijskiemu z Pekinu przypomniano o sytuacji sprzed 4 lat, kiedy ten był daleki od optymalnej formy, a dodatkowo na kilka tygodni przed igrzyskami zaraził się wirusem COVID-19. Nie przeszkodziło mu to wówczas w sięgnięciu po upragniony krążek w Chinach.
Wy możecie wszystkie te koligacje przypominać. Ja po prostu skupiam się na swojej robocie tak jak wtedy. Teraz mogę być na skoczni, nie muszę robić treningów w garażu nieogrzewanym. Jedyne co mogę zrobić, to udowadniać swoją dyspozycję skokami.
– odparł Nowotarżanin.

Wybór Kubackiego do składu na konkurs duetów wzbudził pewne kontrowersje. Od 35-latka lepiej prezentowali się ostatnio zarówno Kamil Stoch, jak i Maciej Kot. W samych sobotnich skokach treningowych i kwalifikacyjnym Kubacki był sumarycznie lepszy od wspomnianej dwójki.
Oczywiście mieliśmy przegląd zawodników, jak się wczoraj prezentowali na treningu, ale Kacper miał zapewniony start. Co do reszty to było przekazane, że będziemy patrzeć na oficjalne treningi i kwalifikacje. Wybór padł dzisiaj na Dawida. Trudna decyzja dla mnie, bo pewnie około połowy kibiców przyszła tylko dla Kamila Stocha.
– skomentował swój wybór dla Stylowo z Telemarkiem trener Maciej Maciusiak.
Czy wobec tego niewątpliwie największego sukcesu reprezentacji w całym sezonie, Dawid Kubacki jest bliżej wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026? Maciej Maciusiak uśmiechnął się, by po kilku sekundach odpowiedzieć, po raz kolejny wspominając o metodzie małych kroków w skokach swojego podopiecznego.
Na pewno skacze lepiej, taki mały kroczek zrobił już podczas ostatniej części Turnieju Czterech Skoczni. Pozycja najazdowa jest znacznie lepsza, co pokazują prędkości najazdowe, ale nadal są błędy. Dawid musi też wkładać w to dużo koncentracji i brakuje dalej tego luzu, timingu i ten próg jeszcze tak nie oddaje.
– przeanalizował sytuację 43-latek.
Już w niedzielę ciąg dalszy rywalizacji w ramach Pucharu Świata w Zakopanem, a zarazem walki o nominacje olimpijskie. O 15:00 rozpocznie się seria próbna przed zaplanowanym na 16:00 konkursem indywidualnym.
Korespondencja z Zakopanego, Szymon Kołtun i Natalia Kopeć
Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.
Źródło: informacja własna
