Już w najbliższy weekend skoczkowie uczestniczący w Pucharze Kontynentalnym przeniosą się za ocean. To właśnie na amerykańskiej ziemi odbędzie się dwunasty weekend w ramach rywalizacji rzędu drugoligowego.

ZOBACZ TEŻ: PUCHAR KONTYNENTALNY W IRON MOUNTAIN Z UDZIAŁEM DWÓCH POLAKÓW
Skocznia
Kompleks skoczni narciarskich na Pine Mountain (462 m n.p.m.) w miejscowości Iron Mountain znajduje się w stanie Michigan, który bezpośrednio sąsiaduje z kanadyjską prowincją Ontario. W skład kompleksu wchodzi skocznia duża (HS 133) oraz trzy małe obiekty.
Arena na której odbędzie się rywalizacja była przedmiotem wielu remontów i renowacji. Jej zeskok powiększono już w 1948 roku, natomiast po pożarze w 1977r. spalił się jej szczyt. Podczas procesu odbudowy dodano nowe bramki startowe, co sprawiło, że obiekt stał się o wiele wyższy. Również w połowie 2020 roku doszło do przebudowy, a skocznia została bardziej umocniona, tym razem, stalą zamiast drewnem. Została również w kilku sferach unowocześniona (poczekalnia dla skoczków posiada funkcję ogrzewania). Oficjalnym rekordzistą obiektu jest Clemens Aigner, który doleciał tam w lutym 2020 roku do 144 metra.
Lista startowa
Na starcie amerykańskiej skoczni pojawi się 41 zawodników w sumie z 9 państw. To znaczny spadek w porównaniu do poprzednich konkursów w niemieckim Oberhofie, gdzie do rywalizacji przystąpiło aż 58 skoczków. Wiąże się to głównie z faktem, że wielu skoczków regularnie występujących w Pucharze Świata zostało wysłanych na zawody niższej rangi w trakcie trwania Igrzysk Olimpijskich. Na Iron Mountain swoich przedstawicieli nie wysłały dwie nacje: Czechy oraz Estonia.
W ramach pierwszej dziesiątki rankingu Pucharu Kontynentalnego pojawią się niemal wszyscy. Jedynie reprezentant Norwegii Solve Jokerud Strand, znajdujący się na ósmej pozycji, nie będzie obecny. Polski Związek Narciarski zdecydował się wysłać na nowy kontynent dwóch Polaków. Pierwszym z nich jest Maciej Kot, który w zeszłorocznej edycji prezentował świetny, wyrównany poziom przez cały weekend. Drugim będzie Jakub Wolny. W zeszłym roku nie miał on przyjemności startować na amerykańskim obiekcie, ale w 2018 roku wskoczył nawet na podium (2. pozycja).
Harmonogram
Klasyfikacja generalna
Aktualnym liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Kontynentalnego jest Clemens Leitner. Austriak prowadzi z 657 punktami na koncie, a drugi Joergen Oliver Stroem traci do niego 59 punktów. Za Norwegiem „podium” dopełnia Luca Roth. Niemiec posiada na koncie 480 punktów, a jego najbliżej usytuowany rodak znajduje się na 9. pozycji (Ben Bayer, 413 pkt). Dalej w ramach pierwszej dziesiątki przewagi już nie są aż tak zarysowane, więc w trakcie nadchodzącego weekendu ustawienie może się zmienić. Najlepszą piątkę dopełnia Norweg Isak Andreas Langmo (464 pkt) i Austriak Maximilian Ortner (450 pkt).

ZOBACZ TEŻ: IO MILANO CORTINA: NORWEGOWIE SIĘGAJĄ PO ZŁOTO W TEAM SPRINT
Iron Mountain 2025
W zeszłym roku skocznia Pine Mountain Jump doświadczyła aż czterech konkursów Pucharu Kontynentalnego. Dwa z nich padły łupem byłego skoczka Roberta Johanssona. Norweg w pozostałych załapał się na pierwszą dziesiątkę, raz ponownie lądując na podium. Pierwsze sobotnie starcie należało do Manuela Fettnera, a tuż za nim znaleźli się Markus Eisenbichler i Zak Mogel. Natomiast w niedzielę to właśnie wspomniany wyżej Niemiec zwyciężył.
Amerykańska skocznia była bardzo przyjemnym doświadczeniem również dla Polaków. Maciej Kot we wszystkich konkursach znalazł się w pierwszej dziesiątce, najwyżej na 4. pozycji. Natomiast Kacper Juroszek za każdym razem zdołał wskoczyć do TOP 15. Reszta reprezentantów w większości załapywała się do serii finałowej. W tym również Kacper Tomiasiak, który dopiero co zdobył trzy medale olimpijskie. Zawodnik LKS Klimczo Bystra zaliczył niewyobrażalny skok formy w zaledwie rok.
Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.
źródło: informacja własna, fis-ski.com
