Fis Cup w Zakopanem: Remo Imhof triumfuje nad rywalami!

przez Karolina Sumińska

Sobotnie popołudnie w Zakopanem umilała nie tylko ładna pogoda, ale również zawzięta rywalizacja w ramach cyklu FIS Cup. Już od serii próbnej Remi Imhof nie dawał szans rywalom, a na ostatniej prostej potwierdził, że dobrze się czuje na polskiej ziemi. Szwajcaria miała udaną pierwszą połowę weekendu, gdyż drugie miejsce również zajął jej reprezentant, a niespodziewana dyskwalifikacja doprowadziła do czteroosobowego podium.

Killian Peier, Remo Imhof, Johannes Poelz, Alessandro Batby, fot. Martyna Okrzesik

ZOBACZ TEŻ: PUCHAR ŚWIATA W VIKERSUND: PREMIEROWE ZWYCIĘSTWO STEPHANA EMBACHERA

Oficjalny trening

Trening rozpoczął się zgodnie z harmonogramem o godzinie 14:30. Wielu zawodników nie stawiło się na próbie. Wśród nich byli: Kazachowie, Rumuni, Amerykanie, Niemcy, Szwajcarzy, Słoweńcy, a także wszyscy Polacy. W sumie zabrakło aż 30 skoczków. W wyniku tego zwycięzcą został Francuz Jules Chervet, który osiągnął 128 metrów. Za nim znalazł się Słoweniec Rok Masle (120.5 m) natomiast trzecie miejsce przypadło Austriakowi Nikolausowi Humml (119.5 m). Za pudłem uplasował się Słoweniec Gorazd Zavrsnik (122.5 m), a najlepszą piątkę uzupełnił Aboki Pouradier (118.5 m) z Francji.

ZOBACZ PEŁNE WYNIKI TRENINGU

Pierwsza seria

Pierwsza seria konkursowa rozpoczęła się zgodnie z harmonogramem, dokładnie o godzinie 17. Słoneczna pogoda dopisała, co pozwoliło na bezproblemowe przeprowadzenie rywalizacji. Jednie wiatr tendencyjnie się naprzykrzał, co sprawiło, że praktycznie każdy miał punkty dodatnie za wiatr. Skoczkowie ruszyli z 22. belki i nie zmieniano jej już w trakcie. Chociaż na liście startowej znajdowało się aż 70 nazwisk, wielu zawodników zabrakło na belce startowej. Głównie byli to skoczkowie z Rumunii: Alexandru Selaru, Cezar Andrei Cretu i Luca Spulber. Ich kolega z reprezentacji, Mircea Stefan Jipescu został zdyskwalifikowany za nieprzepisowe buty (przekroczona wielkość o 3 milimetry). Także Amerykanin Sawyer Graves nie stawił się na skoczni. Sergey Tkachenko (122 m) tuż po lądowaniu zaliczył zderzenie nart, przez co upadł. Na szczęście miało to miejsce poza strefą ocenianą przez jury i było niegroźne.

Na prowadzenie wysunął się reprezentant Szwajcarii Remo Imhof, który osiągnął odległość 128.5 metra. Za nim podium dopełnili reprezentanci Francji. Drugą pozycję zajął Alessandro Batby (126 m), a trzecią, niespodziewanie, objął Jules Chervet. Nie dość, że poszybował on na odległość 130.5 metra (najdłuższą w serii!), to jeszcze startował z numerem dziewięć na plastronie! Za pierwszą trójką znalazł się kolejny Francuz Ari Repellin, ze skokiem na 125.5 metra. Piąte miejsce przypadło Słoweńcowi. Nik Bergant Smerajc doleciał do 125 metra.

Na starcie pojawiło się dziesięciu Polaków, a sześciu zakwalifikowało się do drugiej serii.

ZOBACZ TEŻ: PUCHAR ŚWIATA W VIKERSUND: EIRIN MARIA KVANDAL TRIUMFUJE

ZOBACZ WYNIKI PIERWSZEJ SERII

Seria finałowa

Seria kończąca sobotnie zmagania w Zakopanem rozpoczęła się o godzinie 18:17. Tym razem skoczkowie ruszali z 23. belki, a wiatr wciąż zapewniał dwuliczbowe kompensacje.

Finalnie na szczycie pozostał Remo Imhof, który osiągnął 128 metrów. Otrzymał również najwyższą notę od jury za styl, co tylko potwierdziło jego świetną dyspozycyjność. Drugie miejsce zajął Szwajcar Kilian Peier, skokiem na odległość 128 metrów. Francuz Ari Repellin miał dopełnić podium, jednak po kontroli sprzętu okazało się, że jego narty były za długie. To doprowadziło do dyskwalifikacji, a na najniższy stopień wskoczyli ex aequo Austriak Johannes Poelz (126.5 m) i Francuz Alessandro Batby (125 m). TOP 5 dopełnił Polak Klemens Joniak! W drugiej próbie poszybował aż na 131 metr i awansował dzięki temu o 10 pozycji.

Klemens Joniak, fot. Zofia Hunkiewicz

ZOBACZ PEŁNE WYNIKI KONKURSU

Klasyfikacja generalna

Po przedostatnim konkursie w tym sezonie na prowadzeniu pozostaje Jakob Steinberger, który zajął dzisiaj 8. pozycję i posiada na swoim koncie 868 punktów. Zagrozić mógłby mu jedynie Stefan Rainer, który traci do niego zaledwie 50 punktów, jednak Austriak nie jest obecny w Zakopanem. Trzecie miejsce zajmuje Johannes Poelz (717 pkt), który zaliczył świetny występ i awansował, przeskakując Francisco Moertha (712 pkt). Na 5. pozycji pozostaje Steinberger i jak widać, FIS Cup został kompletnie zdominowany przez reprezentantów Austrii. Najwyżej ulokowany Polak to Adam Niżnik (10. pozycje i 390 punktów).

Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, InstagramTikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.

źródła informacji: własna, fis-ski.com

0 komentarzy
1

Może ci się spodobać