Pewnego razu w… Klingenthal 2022

przez Jakub Nowak

Przed nami finałowy weekend tegorocznego cyklu Letniego Grand Prix. Zgodnie z tradycją letnie zmagania zwieńczy rywalizacja na skoczni w Klingenthal. Polscy kibice, rozochoceni świetną formą Kacpra Tomasiaka, z niecierpliwością wyczekują sobotniego konkursu. To idealny moment, by cofnąć się w czasie i przypomnieć chwile, gdy na niemieckim obiekcie triumfowali reprezentanci Polski.

Vogtland Arena, Klingenthal, fot. Maksim Bartolj

Preludium

Do Klingenthal jako lider cyklu zmierzał Dawid Kubacki. Polak sięgnął po końcowy triumf w dwóch z pięciu rozegranych konkursów. Co ważne, niemieckie zmagania poprzedzała rywalizacja na skoczni w Hinzenbach, gdzie właśnie pokaz siły zaprezentował nasz reprezentant. Dawid Kubacki zdeklasował bowiem pozostałych rywali, wyprzedzając drugiego Anze Laniska o blisko 20 punktów.

Na drugiej lokacie w ogólnej klasyfikacji znajdował się z kolei Manuel Fettner, czyli triumfator konkursu z Courchevel. Czołową trójkę uzupełniał natomiast Kamil Stoch, który po dyskwalifikacji w Austrii pragnął się zrewanżować na Vogtland Arenie. W dobrym nastroju do Niemiec jechał czwarty zawodnik klasyfikacji, czyli Paweł Wąsek. Powodem do radości, oprócz pozycji w tabeli, było jego ósme miejsce podczas zmagań w Hinzenbach. Satysfakcję po tym konkursie miał także Kacper Juroszek. Młody zawodnik uplasował się bowiem tuż za Wąskiem, meldując się po raz pierwszy w czołowej dziesiątce zawodów najwyższej rangi.

Sprawa Letniego Grand Prix w wykonaniu pań była już rozstrzygnięta. Triumf w cyklu przed ostatnim konkursem zapewniła sobie Ursa Bogataj. Tuż za mistrzynią olimpijską znajdowały się zaś Nika Kriznar i Josephine Pagnier. Najwyżej sklasyfikowaną reprezentantką Polski była z kolei Nicole Konderla (28. miejsce), podczas gdy na 45. lokacie sklasyfikowana była Kinga Rajda.

Ursa Bogataj, fot. CHRISTOF STACHE/AFP/East News

Listy startowe

Finałowy weekend składał się z sobotniego konkursu mikstów oraz niedzielnych zmagań indywidualnych. Na liście startowej zabrakło zaś Kamila Stocha oraz Jakuba Wolnego, którzy odpuścili finałowe zmagania z racji przeziębienia. W tym gronie znalazła się natomiast szóstka Polaków – Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Piotr Żyła, Stefan Hula, Kacper Juroszek oraz Klemens Murańka.

Co ciekawe, po raz pierwszy tego lata mieliśmy okazję zobaczyć Norwegów w najsilniejszym składzie. Na starcie pojawili się zatem liderzy kadry, czyli Halvor Egner Granerud, Marius Lindvik czy Johann Andre Forfang. Pozostała światowa śmietanka również zawitała do Klingenthal. Do rywalizacji zgłoszeni zostali m.in. Stefan Kraft, Ryoyu Kobayashi oraz Anze Lanisek. Podobnie jak w przypadku panów, także u pań nie zabrakło czołowych zawodniczek. Na starcie ujrzeliśmy ostatecznie tylko jedną reprezentantkę Polski – Nicolę Konderlę.

Piątkowe serie

Piątek zainaugurowały kobiece serie treningowe. Triumfatorkami owych serii zostały z kolei Katharina Althaus i Ursa Bogataj. Odsłona kwalifikacyjna padła zaś łupem Emy Klinec. Czołową trójkę uzupełniła Ursa Bogataj oraz Yuka Seto. Do niedzielnych zmagań zakwalifikowała się ponadto Nicole Konderla, meldując się na 29. pozycji.

Po rywalizacji pań przyszedł zatem czas na panów. Najlepsi podczas rund treningowych okazali się Daniel Andre Tande oraz Dawid Kubacki. Zwycięzcą kwalifikacji został natomiast Anze Lanisek. Słoweniec pokonał drugiego Giovanniego Bresadolę o 0,6 punktu. Czołową trójkę uzupełnił Dawid Kubacki. W czołowej dziesiątce zameldował się ponadto Kacper Juroszek (8. miejsce). Kwalifikację sprawnie przebrnęli również pozostali reprezentanci Polski.

Sobotnie zmagania

Sobota była zatem dniem konkursu mikstów. Poprzedzającą główne zmagania serię próbną wygrali Słoweńcy. Natomiast w samych zawodach swój pokaz siły zaprezentowali już reprezentanci Norwegii. Wikingowie pewnie pokonali drugich Niemców o ponad 38 punktów. Podium konkursu uzupełnili z kolei triumfatorzy rundy wstępnej. Indywidualnie najlepszy tego dnia okazał się Ryoyu Kobayashi. Reprezentacji Polski nie było zaś na starcie zawodów.

Daniel – André Tande i Marius Lindvik po dekoracji po konkursie indywidualnym w Klingenthal, fot. Instagram: @/mariuslindvik

Niedzielny finał

Finałowy dzień sezonu letniego rozpoczął się od serii próbnej przed konkursem kobiet. Najlepsza w tej odsłonie była Ursa Bogataj, zaś wynik godny uwagi zaliczyła wówczas ósma Nicole Konderla. W konkursie głównym swoją wyższość nad rywalkami zaprezentowała ponownie Ursa Bogataj. Końcowa triumfatorka cyklu pokonała drugą tego dnia Emę Klinec o blisko 28 punktów. Podium niedzielnej rywalizacji uzupełniła Selina Freitag. Nicole Konderla zameldowała się ostatecznie na piętnastej lokacie.

Po słoweńskim triumfie przyszedł zatem czas na zmagania mężczyzn. Zwycięzcą serii próbnej okazał się Dawid Kubacki. Identycznie jak w przypadku Bogataj, Polak udowodnił swoją wysoką formę również w konkursie. Kubacki pewnie sięgnął po kolejny triumf w tej edycji letniego cyklu. Zdystansował bowiem drugiego Ryoyu Kobayashiego na ponad 11 punktów. Czołową trójkę natomiast uzupełnił Daniel Andre Tande.

Dawid Kubacki, fot. Martyna Okrzesik

Dla pozostałych Polaków nie był to jednak konkurs z gatunku udanych. Co prawda Kacper Juroszek po raz kolejny zaprezentował się pozytywnie, meldując się na 13. pozycji, ale pozostali reprezentanci nie mogą powiedzieć o swoim występie tyle dobrego. Walczący o podium cyklu Paweł Wąsek został zdyskwalifikowany za nieprzepisowy kombinezon, a Stefan Hula zakończył konkurs na 24. pozycji. Do drugiej serii nie zakwalifikowali się ponadto Klemens Murańka oraz Piotr Żyła.

Podsumowanie

Fenomenalna dyspozycja Dawida Kubackiego podczas sezonu letniego była zwiastunem nadchodzącej, przepięknej kampanii w sezonie 2022/2023. Wspominając tamte czasy, z utęsknieniem pragniemy zatem, aby podobny scenariusz powtórzył się w przyszłości. Czy owa powtórka ziści się jednak już podczas nadchodzącego weekendu? Czas pokaże.

Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi. 

0 komentarzy
2

Może ci się spodobać