Letnie Grand Prix 2026 mężczyzn: wielkie podsumowanie cyklu!

przez Emilia Wawreńczuk

Inauguracja Pucharu Świata zbliża się wielkimi krokami, a Letnie Grand Prix właśnie dobiegło końca. Chociaż letni cykl często traktowany jest jako okazja do testowania sprzętu, emocji w tym roku zdecydowanie nie brakowało! Klasyfikację generalną wygrał Naoki Nakamura, ale inni zawodnicy również pokazali się z dobrej strony. Letnie Grand Prix przyniosło nam kilka odpowiedzi, ale też wiele znaków zapytania przed nadchodzącą zimą.

Naoki Nakamura, fot. Małgosia Mikulska

ZOBACZ TEŻ: SEZON 2025/26. CO MÓWI O OBECNYM POZIOMIE SKOKÓW NARCIARSKICH?

Wisła: dwa zwycięstwa Nakamury

Letnie Grand Prix rozpoczęliśmy konkursami w Wiśle. W sobotę, 1 sierpnia, na skoczni im. Adama Małysza najlepszy okazał się Naoki Nakamura, który uzyskał 271,7 punktu. Drugie miejsce zajął Marco Wörgötter, natomiast trzeci był Gregor Deschwanden. Najlepszym z Polaków został Kacper Tomasiak, który zakończył konkurs na siódmej pozycji. Dzień później Nakamura ponownie zwyciężył. Japończyk zakończył drugi konkurs z dorobkiem 272,9 punktu. Na podium znaleźli się również Kaimar Vagul i Rok Oblak. Estończyk zaliczył jeden z najlepszych występów w swojej dotychczasowej karierze. Niedzielny konkurs przyniósł kibicom również sporo emocji. Kamil Waszek debiutant, po skokach na 137 i 128 metrów zajmował szóste miejsce, ale ostatecznie został zdyskwalifikowany za nieprzepisowe narty. Drugim debiutantem był Łukasz Łukaszczyk który zajął 55. miejsce w sobotnim konkursie. Najwyżej sklasyfikowanym Polakiem ponownie został Kacper Tomasiak, który zakończył rywalizację na dziesiątej pozycji.

Courchevel: podwójny triumf Tschofeniga

Kolejnym przystankiem letniego cyklu było francuskie Courchevel. 8 i 9 sierpnia odbyły się tam dwa konkursy indywidualne, a w obu zwyciężył Daniel Tschofenig. W sobotnich zawodach Austriak zdobył 271,8 punktu. Drugie miejsce zajął Philipp Raimund, a trzecie Naoki Nakamura. Dzień później Tschofenig ponownie pokonał Raimunda, natomiast na najniższym stopniu podium stanął Stefan Kraft. Dwa zwycięstwa pozwoliły Austriakowi powiększyć dorobek punktowy i umocnić się w czołówce klasyfikacji generalnej. Z polskiej perspektywy najlepszym wynikiem podczas francuskiego weekendu było 15. miejsce Macieja Kota w sobotę i 13. pozycja w niedzielę.

Rasnov: Nakamura przypieczętowuje triumf, Colby z historycznym zwycięstwem

Po miesięcznej przerwie rywalizacja przeniosła się do rumuńskiego Rasnova. 19 września rozegrano konkurs, w którym zwyciężył Naoki Nakamura. Japończyk zapewnił sobie tym samym triumf w klasyfikacji generalnej Letniego Grand Prix. Drugie miejsce zajął Jason Colby, a trzeci był Kristoffer Eriksen Sundal. Paweł Wąsek został najlepszym z Biało-Czerwonych, kończąc konkurs na dziewiątym miejscu. Niedzielne zawody przyniosły kolejne niespodzianki. Zwyciężył Jason Colby, dla którego było to pierwsze zwycięstwo w tegorocznym cyklu. Drugie miejsce wywalczył Paweł Wąsek, a trzeci był Danił Wasiljew. Dla polskiego skoczka był to jeden z najlepszych rezultatów tego lata. Wygrana Colby’ego była szczególnie istotna również z perspektywy amerykańskich skoków narciarskich. Amerykanin zapisał się w historii swojej reprezentacji, odnosząc pierwsze od ponad 37 lat zwycięstwo w męskich zawodach tej rangi.

Jason Colby, fot. Martyna Okrzesik

ZOBACZ TEŻ: LETNIE GRAND PRIX W RASNOVIE: TRIUMF JASONA COLBY’EGO

Klingenthal: finał cyklu i podium Joniaka

Ostatni konkurs indywidualny odbył się 24 października w niemieckim Klingenthal. Zwyciężył Marius Lindvik, który po skokach na 140,5 i 147 metrów zdobył 295,7 punktu. Drugie miejsce zajął Ren Nikaido, a podium uzupełnił Klemens Joniak. Dla polskiego skoczka był to szczególny występ. Joniak oddał skoki na 140,5 i 142,5 metra, uzyskując 283,5 punktu. Po raz pierwszy w karierze stanął na podium zawodów Letniego Grand Prix. Dobry konkurs zaliczył również Kacper Tomasiak, który zakończył rywalizację na siódmej pozycji. Warto zwrócić uwagę także na Henry’ego Lohera. Amerykanin uzyskał najdłuższy skok pierwszej serii, osiągając 141,5 metra, a ostatecznie zajął szóste miejsce. Jego występ był jednym z ciekawszych akcentów finałowych zawodów. Podczas finałowego weekendu w Klingenthal rozegrano również konkurs drużyn mieszanych. Zabrakło w nim reprezentacji Polski z powodu choroby Natalii Słowik. Polska kadra kobiet miała do dyspozycji tylko dwie zawodniczki: Słowik i Annę Twardosz. Wobec braku rezerwowej nasza reprezentacja musiała wycofać się ze startu. Konkurs wygrała Norwegia w składzie: Ingvild Synnøve Midtskogen, Kristoffer Eriksen Sundal, Eirin Maria Kvandal i Marius Lindvik. Drugie miejsce zajęła Słowenia, którą reprezentowali Nika Vodan, Timi Zajc, Nika Prevc i Domen Prevc. Podium uzupełniła Japonia w składzie: Nozomi Maruyama, Ryoyu Kobayashi, Ringo Miyajima i Ren Nikaido.

Nakamura na szczycie klasyfikacji generalnej

Tegoroczne Letnie Grand Prix zdecydowanie należało do Naokiego Nakamury. Japończyk zgromadził 450 punktów i wyprzedził drugiego Daniela Tschofeniga aż o 234 punkty. Na trzecim miejscu uplasował się Danił Wasiljew z Kazachstanu, który zakończył cykl z dorobkiem 201 punktów. Nakamura potwierdził swoją dobrą dyspozycję już na początku lata. Wygrał dwa konkursy w Wiśle, a następnie dołożył kolejne zwycięstwo w Rasnovie. Trzy wygrane i regularne zdobywanie punktów pozwoliły mu zbudować dużą przewagę nad rywalami. Japończyk zapewnił sobie triumf w klasyfikacji generalnej już w Rumunii, ale mimo to zdecydował się wystartować w finałowym konkursie w Klingenthal. Drugie miejsce zajął Daniel Tschofenig. Austriak nie wystartował we wszystkich konkursach, jednak dwukrotnie zwyciężył w Courchevel. Zgromadził 216 punktów. Do triumfatora zabrakło mu sporo, ale występy we Francji pokazały, że potrafi skutecznie walczyć o zwycięstwa i czołowe lokaty. Na trzecim miejscu znalazł się Danił Wasiljew. Kazach zakończył cykl z dorobkiem 201 punktów, a jego występy pozwoliły mu wyprzedzić wielu bardziej doświadczonych zawodników. Tegoroczna rywalizacja pokazała, że obok tradycyjnych potęg wysoko mogą znaleźć się również reprezentanci krajów rzadziej kojarzonych z czołówką skoków narciarskich.

Danil Vassilyev, fot. Martyna Okrzesik

ZOBACZ TEŻ: FREDRIK VILLUMSTAD ZAKOŃCZYŁ KARIERĘ!

Polacy latem. Czy mamy na co liczyć?

Miniony sezon Pucharu Świata był trudny dla reprezentantów naszego kraju. Jak zatem wyglądała sytuacja podczas letniego cyklu? Najwyżej w klasyfikacji generalnej, na 11. miejscu, uplasował się Paweł Wąsek. Polak zgromadził 121 punktów, a jego najlepszym wynikiem było drugie miejsce w niedzielnym konkursie w Rasnovie. To właśnie tam pokazał, że potrafi włączyć się do walki o podium. Warto wspomnieć również o Kacprze Tomasiaku, który wygrał piątkowe kwalifikacje z udziałem najlepszej stawki, przed finałowym konkursem w Klingenthal. W samych zawodach zajął siódme miejsce, tracąc do zwycięskiego Mariusa Lindvika 32,8 punktu. Cały cykl zakończył na 17. pozycji z dorobkiem 98 punktów. Jednym z najważniejszych polskich akcentów finału był występ Klemensa Joniaka. Trzecie miejsce w Klingenthal było jego pierwszym podium Letniego Grand Prix. Nie oznacza to jednak, że cały cykl w jego wykonaniu należał do udanych. Polak zakończył klasyfikację generalną na 27. miejscu z dorobkiem 70 punktów, dlatego jego występ w Niemczech należy traktować przede wszystkim jako bardzo dobry pojedynczy rezultat. Miejsca pozostałych Polaków w klasyfikacji generalnej: 23. miejsce zajął Dawid Kubacki, 31. miejsce Maciej Kot a 60 Aleksander Zniszczoł. Na 76. i 77. miejscu zobaczyliśmy Jakuba Wolnego i Jana Galicę.

Letnie Grand Prix dobiegło końca, a przed skoczkami najważniejsza część sezonu. Wyniki z lata pokazały, kto już teraz prezentuje wysoką formę, ale dopiero zimowe konkursy zweryfikują przygotowania poszczególnych reprezentacji.

Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.

źródło: FIS, informacja własna

0 komentarzy
16

Może ci się spodobać