Wszystko wskazuje na to, że norweska saga związana ze statutem Alexandra Stoeckla powoli dobiega końca. Według informacji NRK, Norweski Związek Narciarski i Austriak doszli do porozumienia w sprawie zerwania kontraktu.
ZOBACZ TEŻ: CO PO STOECKLU, CZYLI KRAJOBRAZ NORWESKIEJ KADRY PO SEZONIE 23/24
Koniec kadencji Stoeckla w Norwegii
Kończy się 13-letnia kadencja Alexandra Stoeckla w roli szkoleniowca reprezentacji Norwegii. A przynajmniej tak informują norweskie media publiczne. Ponoć 50-latek osiągnął porozumienie ze swoim pracodawcą, co oznacza, że jego obowiązujący do 2026 roku kontrakt zostanie zerwany. Z takiego rozwoju wydarzeń zadowolony jest ekspert NRK, a w przeszłości rekordzista świata, Johan Remen Evensen. – „Im szybciej to zostanie rozwiązane, tym lepiej. Teraz chodzi o to, aby norwescy skoczkowie byli w jak najlepszej formie przed Mistrzostwami Świata na własnym terenie. Dlatego czuję ulgę, że mogą teraz iść dalej, patrzeć w przyszłość, nie kłócąc się już” – dostrzega 38-latek.
– „Zdecydowanie było ostatnio za dużo zamieszania wokół skoków i Związku Narciarskiego, co z pewnością oznacza, że nie są one obecnie najatrakcyjniejszym obiektem sponsorskim. Odbudowanie się na nowo wymaga czasu” – dodaje w dalszej części Evensen.
Były podopieczny Stoeckla wyraził wdzięczność Tyrolczykowi za jego dokonania w Norwegii. A tych absolutnie nie brakowało. Trzy Puchary Świata, cztery zwycięstwa w Pucharze Narodów, trzy złote medale Mistrzostw Świata i dwa Igrzysk Olimpijskich, a także pierwszy triumf Norwega w Turnieju Czterech Skoczni od momentu triumfu Andersa Jacobsena w 2007 roku to jedynie mały wyrywek sukcesów, jakie norweskie skoki osiągnęły pod pieczą Stoeckla. – „Wszedł jako powiew świeżości po Mice Kojonkoskim. Z tego, co wiem, jest najdłużej pełniącym funkcję trenera kadry narodowej w historii norweskich skoków narciarskich. Nie spotkałem w ostatnim czasie nikogo, kto byłby trenerem reprezentacji narodowej dłużej niż on.”
Kto zostanie nowym szkolniowcem reprezentacji Norwegii?
W poprzednim tekście dotyczącym sytuacji w norweskiej kadrze przekazywaliśmy, iż największe szanse na przejęcie schedy po Stoecklu ma jego asystent, Magnus Brevig. Do tej pory nie pojawiły się jednak żadne aktualizacje w tej sprawie. Swoją opinię dotyczącą przyszłego trenera Norwegów przekazał Johan Remen Evensen. – „Myślę, że w Norwegii jest wielu dobrych kandydatów, którzy mogą się rozwinąć. W przeszłości byliśmy całkowicie zależni od sprowadzania wiedzy specjalistycznej z zagranicy, zarówno jeśli chodzi o sprzęt, jak i stronę techniczną. Teraz myślę jednak, że poprawiliśmy się wystarczająco, jeśli chodzi o te rzeczy tutaj, w Norwegii” – optymistycznie zakończył były skoczek.
Aktualizacja 25.05.2024
Jeszcze w piątek wieczorem pojawiło się oficjalne potwierdzenie zakończenia współpracy na linii Alexander Stoeckl-Norweski Związek Narciarski. Z tej okazji obie strony podziękowały sobie za wieloletnią kooperację. – „Alexander przejdzie do historii jako jeden z najwspanialszych trenerów skoków narciarskich w Norwegii i jesteśmy mu głęboko wdzięczni za pracę, którą wykonał” – zakomunikował sekretarz generalny związku, Arne Baumann.
– „Jestem bardzo zadowolony z porozumienia. Było to wymagające, ale osiągnęliśmy porozumienie, z którego obie strony są zadowolone” – wyznał opuszczający Norwegów, Stoeckl.
– „Ważne było dla mnie przyczynianie się do rozwoju zarówno zawodników, trenerów, jak i kibiców. Razem udało nam się stworzyć wiele wspaniałych chwil na skoczniach narciarskich i poza nimi” – dodaje Austriak.
Czym więc zajmie się teraz wolny trener? Sam wspomina, że dostał kilka ofert pracy, lecz nie chce wdawać się w szczegóły na ten temat. – „Jeszcze nie zdecydowałem” – wyznaje.
Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
Źródło informacji: nrk.no