Sandro Hauswirth: „To jest niesamowite, staram się brać emocje ze sobą”

przez Weronika Trojak

Ostatnie zmagania drużynowe przyniosły wiele emocji. Szwajcarzy zakończyli rywalizację na 6. lokacie. Do solidnych skoków przyłożył się Sandro Hauswirth, który po konkursie opowiedział o swoich emocjach naszej redaktorce.

Sandro Hauswirth, fot. Małgorzata Mikulska
Sandro Hauswirth, fot. Małgorzata Mikulska

ZOBACZ TEŻ: ANTTI AALTO: „PRZYJEMNIE BYŁOBY CZĘŚCIEJ ODDAWAĆ TAKIE SKOKI”

To jest niesamowite, staram się brać emocje ze sobą”

Szwajcar w rozmowie ze Stylowo z Telemarkiem powiedział, jak się czuje w Planicy oraz o swoich odczuciach, po konkursie drużynowym:

Mamy naprawdę dobrą atmosferę w całej drużynie. Jestem bardzo zadowolony z drugiej serii. To był też fajny skok. Mamy tutaj naprawdę dobre warunki. Znowu idealna pogoda. Skakanie tutaj sprawia po prostu ogromną frajdę. Jest naprawdę świetnie. Myślę, że dziś są komplety widzów, około 35 tysięcy ludzi, którzy szaleją, kiedy oddajesz długi skok. To jest niesamowite. Staram się brać te emocje ze sobą, bo dają też dużo motywacji na kolejny sezon.

Uwielbiam je, sprawiają mi wiele radości”

Sandro Hauswirth został poproszony, aby się określić, czy bliżej mu do lotnika, czy do skoczka narciarskiego?

W mojej opinii jest jedna rzecz lepsza od skoków narciarski, są to loty. Uwielbiam je, sprawiają mi wiele radości. Mogę powiedzieć, że lubię je troszkę bardziej niż skoki.

Nasza redaktor dopytała, czy ta radość z lotów ma związek z czasem przebytym w powietrzu.

Tak, zdecydowanie. Jest też dużo więcej adrenaliny, kiedy skok jest dobry. To naprawdę niesamowite uczucie.

Sandro Hauswirth, fot. Martyna Okrzesik

Każda skocznia jest inna…”

Redaktorka ze Stylowo z Telemarkiem nawiązała do wcześniejszych lotów w Vikersund. Zadała Szwajcarowi pytanie: „Która skocznia jest lepsza: Letalnica, czy Vikersundbakken?”

Każda skocznia i każdy obiekt do lotów jest trochę inny. Trzeba trochę dostosować technikę. Ale wszystkie są fajne na swój sposób. Skakanie na obu sprawia przyjemność.

Szwajcar na pytanie odnośnie planów na jutrzejsze zmagania odpowiedział:

Jestem tutaj dla skoków narciarskich. Nie na początku sezonu, ale w jego trakcie pojawił się cel, że chcę wystartować w niedzielę. W tej chwili jestem na 32. miejscu, ale ponieważ wydaje mi się, że dwóch zawodników nie skacze, dostaję szansę startu i bardzo się na to cieszę.

Korespondencja z Planicy: Karolina Sumińska

Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, InstagramTikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.

0 komentarzy
1

Może ci się spodobać