Czwarta zawodniczka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 2025/2026 ogłosiła dziś smutną nowinę dla świata skoków. Jest nią informacja o zakończeniu kariery. „To tyle. Każdy sen kiedyś się kończy. Dziękuję wszystkim, którzy towarzyszyli mi w mojej podróży, wspierali i obserwowali mnie ” – napisała w swoim poście na Instagramie.

ZOBACZ TEŻ: LISA EDER
Olimpijski sen
Sama decyzja wydaje się zaskakująca, ponieważ Austriaczka w ubiegłej kampanii zaliczyła fenomenalny sezon, wygrywając w nim dwa konkursy. Przez cały czas zaciekle walczyła o podium klasyfikacji z dwukrotną mistrzynią olimpijską – Anna Odine Stroem, z którą ostatecznie przegrała, meldując się tuż za czołową trójką. Podczas igrzysk olimpijskich otarła się o medal, kończąc konkurs na skoczni normalnej czwartym miejscem.
Początki
Eder na starcie swojej kariery łączyła dwie dyscypliny – skoki oraz kombinację norweską, w której odniosła sukces w postaci zwycięstwa w klasyfikacji Alpen Cup 2016/2017. W następnym sezonie zdecydowała się skupić wyłącznie na skokach. Zadebiutowała w zmaganiach rangi FIS Cup oraz Pucharu Kontynentalnego, gdzie szybko zdobyła punkty, które poskutkowały nagrodą w postaci powołania na zawody Pucharu Świata w Sapporo oraz Zao. Swoje pierwsze punkty w konkursach najwyższej rangi zdobyła jeszcze w tym samym sezonie podczas finałowego weekendu cyklu w Oberstdorfie, meldując się dwukrotnie w drugiej dziesiątce.
Rozkwit kariery
Sezon 2018/2019 wyglądał podobnie jak poprzedni, jednakże przełom w karierze Eder zaszedł podczas kampanii 2019/2020. Lisa stała się regularnie punktującą zawodniczką, gromadząc na koncie, aż 154 punkty. Rozwój przebiegał poprawnie, czego najlepszym dowodem było pierwsze podium, zdobyte 26 lutego 2022 r. w Hinzenbach. Po fantastycznym olimpijskim sezonie doszło do dramatu w karierze Eder. W czerwcu tego samego roku upadła na treningu w Stams i zerwała więzadło krzyżowe przednie w prawym kolanie. Zawodniczka postanowiła się nie poddawać i wrócić jak najszybciej do ukochanej dyscypliny. Wyczekiwany powrót nastąpił podczas inauguracji sezonu 2023/2024 w Lillehammer, gdzie zajęła piętnaste miejsce. Cała kampania była udana, ponieważ Austriaczka zameldowała się na szesnastej pozycji w końcowej klasyfikacji. Następny sezon był potwierdzeniem wielkiego potencjału, który drzemał w niej od dawna. Eder stała się członkinią światowej czołówki, regularnie walcząc o najwyższe laury. Znalazła się na szóstej pozycji w końcowej klasyfikacji, będąc na konkursowym podium aż czterokrotnie.
Szara austriacka przyszłość
Dzisiejsza informacja o zakończeniu kariery przez Lisę Eder, z pewnością jest fatalną wieścią dla austriackich kobiecych skoków. Poprzedni sezon należał do tych z gatunku kryzysowych, czego najlepszym dowodem jest piąte miejsce w klasyfikacji Pucharu Narodów z ogromną stratą do zwycięskiej Japonii. Odejście liderki, która jako jedyna była w stanie walczyć o najwyższe cele, zwiastuje jeszcze większe kłopoty w nadchodzącym sezonie.
Autor: Jakub Nowak
Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.
Źródło: Instagram/ lisaeder_
