Artti Aigro dołącza do reprezentacji USA

przez Patrycja Pałyska

Jeszcze 15 maja Artti Aigro poinformował o zakończeniu trzyletniej współpracy z norweską drużyną. Niespełna trzy tygodnie później najlepszy estoński skoczek narciarski ogłosił, że rozpoczyna nowy etap kariery. Od przyszłego sezonu będzie trenował wraz z reprezentacją Stanów Zjednoczonych, z którą podpisał czteroletnią umowę.

od lewej: Artti Aigro, Marius Lindvik, Tate Frantz; fot. Martyna Okrzesik

ZOBACZ TEŻ: ARTTI AIGRO: „CHCĘ BYĆ LEPSZY NIŻ BYŁEM W ZESZŁYM ROKU”

Koniec współpracy z Norwegią

W opublikowanym 15 maja wpisie w mediach społecznościowych Estończyk podziękował całemu norweskiemu zespołowi za wspólnie spędzone lata.

„Ostatnie trzy lata spędzone z norweską drużyną były dla mnie wyjątkową podróżą. Chcę szczerze podziękować całemu zespołowi za zaufanie, wsparcie, ciężką pracę i wszystkie chwile, które razem przeżyliśmy. W tym czasie bardzo wiele się nauczyłem, zarówno jako sportowiec, jak i człowiek” – napisał Aigro.

Decyzja o odejściu z norweskiego systemu szkolenia dojrzewała w głowie Arttiego Aigro już od zakończenia igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo. Estończyk przyznał, że rozważał ten krok przez dłuższy czas i konsultował go ze swoimi najbliższymi.

„Pomysł zaczął pojawiać się po igrzyskach olimpijskich. Rozmawiałem o tym również z bliskimi. Po tak zwanym „skandalu z Trondheim” nie było już takiej więzi z nowymi trenerami i zdałem sobie sprawę, że nie może to dalej tak funkcjonować”– wyjaśnił skoczek.

Już wcześniej Aigro informował, że jednym z powodów opuszczenia norweskiej drużyny było przejście jego wieloletniego trenera Jermunda Lundera na stanowisko głównego szkoleniowca reprezentacji Norwegii kobiet. Dodatkowo po zmianach w sztabie szkoleniowym nie udało mu się znaleźć pełnego porozumienia z nowymi trenerami, Rune Veltą oraz Andersem Fannemelem. Estończyk zwracał uwagę również na kwestie finansowe. Jak przyznał w maju, wpływ na jego decyzję miały także plany zwiększenia kosztów pakietu współpracy o około 40%.

Artti Aigro, fot. Martyna Okrzesik
Artti Aigro, fot. Martyna Okrzesik

Pod skrzydła reprezentacji USA

Po zakończeniu współpracy z Norwegami, Aigro nie czekał długo na znalezienie nowego miejsca do treningów. Co ciekawe, inicjatywa wyszła bezpośrednio od samego zawodnika.

„Sam skontaktowałem się z reprezentacją USA, ponieważ znam ich od wielu lat. Byli bardzo otwarci i gotowi mi pomóc, abym mógł wykonać kolejny krok w swojej karierze” – przyznał Estończyk.

Choć Aigro będzie od teraz formalnie związany z reprezentacją Stanów Zjednoczonych, jego codzienność nie zmieni się aż tak mocno, jak mogłoby się wydawać. Lillehammer nadal pozostaje jedną z głównych baz treningowych amerykańskiej kadry, a współpraca pomiędzy USA Ski Jumping i norweską federacją będzie kontynuowana.

Oznacza to, że Estończyk wciąż będzie regularnie trenował w norweskim środowisku i spotykał wielu ludzi, z którymi współpracował przez ostatnie lata. Największą zmianą będzie natomiast nowy sztab szkoleniowy oraz funkcjonowanie w strukturach reprezentacji USA.

„Jestem przekonany, że moja decyzja nie zostanie odebrana negatywnie w Norwegii i że nasze relacje pozostaną dobre” – powiedział skoczek.

Artti Aigro, fot. Martyna Okrzesik

ZOBACZ TEŻ: ARTTI AIGRO

Norweski trener reprezentacji USA, Tore Sneli, nie ukrywa zadowolenia z pozyskania Estończyka.

„Artti jest świetnym zawodnikiem do współpracy. Jest profesjonalny, pracowity, skromny i doskonale pasuje do zespołu. Ma pozytywne nastawienie i naprawdę czerpie radość z procesu treningowego” – ocenił szkoleniowiec.

Zdaniem Sneliego największym celem na kolejne sezony będzie ustabilizowanie poziomu prezentowanego przez Estończyka.

„Udowodnił już, że potrafi walczyć z najlepszymi i bić się o miejsca w czołowej dziesiątce Pucharu Świata. Kolejnym krokiem musi być większa regularność. Największy rozwój może przyjść dzięki poprawie pewności siebie, stabilności oraz efektywności całego procesu skoku” – podkreślił trener.

Sam Aigro nie postrzega swojej roli jako jednego z najbardziej doświadczonych zawodników kadry przez pryzmat dodatkowej odpowiedzialności. Dla niego najważniejsze pozostaje funkcjonowanie zespołu jako całości.

„Najważniejsze jest dla mnie to, aby drużyna działała jak jeden organizm. Każdy pomaga sobie nawzajem i ciężko pracuje na wspólny cel. Mamy ambitnych zawodników, którzy będą pchać cały zespół do przodu” – zakończył Estończyk.


Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, InstagramTikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.

Źródło: usaskijumping.com, sport.err.ee, instagram/arttiaigro, własne

0 komentarzy
1

Może ci się spodobać