Podczas oficjalnego posiedzenia Rady Międzynarodowej Federacji Narciarskie w Belgradzie zapadły częściowe decyzje dotyczące organizacji kluczowych imprez mistrzowskich w nadchodzących latach. Oficjalnie potwierdzono kandydaturę Vikersund jako organizatora Mistrzostw Świata w Lotach Narciarskich 2030. Przełożono jednak ogłoszenie gospodarza Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym 2031, co wywołało żywe reakcje podczas posiedzenia i krytykę ze strony niemieckiej delegacji.

ZOBACZ TEŻ RAPORT FIS O DZIAŁANIACH NA RZECZ ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU
Mistrzostwa Świata w Lotach 2030 w Vikersund
Zgodnie z przewidywaniami, norweskie Vikersund zostało gospodarzem Mistrzostw Świata w Lotach Narciarskich w 2030 roku. Decyzja ta nikogo nie zaskoczyła – Norwegowie nie mieli bowiem żadnego kontrkandydata. Tradycyjnie, kraje, w których funkcjonują skocznie „mamucie” – Niemcy, Norwegia, Słowenia i Austria – od lat wymieniają się regularnie organizacją czempionatu.
Dla Vikersundbakken będzie to szósty w historii turniej tej rangi – poprzednio mistrzostwa gościły tam w latach 1977, 1990, 2000, 2012 oraz 2022. Ostatnio tytuł indywidualny wywalczył tam Marius Lindvik.
Wybór gospodarza MŚ 2031 w narciarstwie klasycznym odroczony
Najbardziej oczekiwanym punktem programu był wybór organizatora Mistrzostw Świata w Narciarstwie Klasycznym 2031, o które ubiegają się niemiecki Oberstdorf oraz słoweńska Planica. Decyzja ta została jednak niespodziewanie odłożona w czasie. Rzecznik FIS, Nick Fellows, poinformował po posiedzeniu Rady, że zgłoszone wnioski wymagają dodatkowej, bardziej szczegółowej ewaluacji. Informacja ta spotkała się z dezaprobatą części zgromadzonych na sali delegatów. Na sali słychać było gwizdy i głosy oburzenia.
Według medialnych doniesień, m.in. gazety „Allgäuer Zeitung”, faworytem pierwszego głosowania miał być Oberstdorf. W kuluarach pojawiły się spekulacje, że ostateczny proces decyzyjny został wstrzymany z inicjatywy prezydenta FIS. Johan Eliasch, miał zakwestionować gotowość Niemców do podpisania bieżących umów na organizację mistrzostw. Federacja nie odniosła się oficjalnie do tych doniesień, z kolei krytycy Eliascha łączą to z jego dążeniami do reelekcji. Kilka dni później Johan Eliasch nie stał już na czele Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Zastąpił go na tym stanowisku Alexander Ospelt, z Liechtensteinu.

ZOBACZ TEŻ: APOLONIUSZ TAJNER WRACA NA STANOWISKO PREZESA PZN
Krytyczne stanowisko Niemieckiego Związku Narciarskiego
Decyzja o przełożeniu wyboru wywołała duże rozczarowanie w niemieckiej delegacji. Oberstdorf liczył na organizację czempionatu po raz czwarty (po edycjach1987, 2005 i 2021). Warto zaznaczyć, że ostatni raz mistrzostwa odbywały się bez udziału publiczności, z powodu restrykcji związanych z pandemią COVID-19.
Niemiecki Związek Narciarski wydał oficjalne oświadczenie, w którym wyraził głębokie niezrozumienie dla zaistniałej sytuacji:
„Akceptujemy tę decyzję, mimo że spotkała się ona z dużym niezrozumieniem z naszej strony. Z naszej perspektywy warunki wstępne zostały spełnione. Trudno zatem zrozumieć, dlaczego, pomimo przekonujących propozycji i niezbędnej pewności planowania dla wszystkich zaangażowanych stron, nie uzyskano dziś jasnej odpowiedzi. Jeśli ostatecznie inne czynniki miały większe znaczenie niż jakość wniosku, należy o tym otwarcie i transparentnie poinformować. Właśnie tego oczekujemy w kolejnych krokach”.
Ostateczny wybór pomiędzy Oberstdorfem a Planicą zostanie dokonany na jednym z kolejnych posiedzeń Rady FIS. Pytanie o to, gdzie skoczkowie, biegacze i kombinatorzy norwescy powalczą o medale w 2031 roku, wciąż pozostaje bez odpowiedzi.
źródła: FIS, skispringen.com
