9 lutego 2026 roku zgodnie z kalendarzem Igrzysk Olimpijskich Milano Cortina odbyła się rywalizacja Panów na normalnym obiekcie. Mistrzem olimpijskim został Philipp Raimund. Ku radości biało-czerwonych na drugim stopniu podium stanął ponadto Kacper Tomasiak. Jego sukces zapisze się na kartach historii Polski w zimowej imprezie czterolecia.

ZOBACZ TEŻ: IO MILANO CORTINA: PRZEDSTAWIENIE SKŁADÓW ORAZ ZAPOZNANIE Z PLANEM ZAWODÓW
Seria próbna
Podczas próby generalnej przed decydującą rywalizacją o medale w Predazzo termometry oscylowały w granicach zera stopni Celsjusza. Pod kompleksem dwóch obiektów, wchodzących w skład Trampolino Giuseppe Dal Bien, zebrała się licznie zgromadzona publiczność. Oczy wszystkich skierowane były jednak na te nieco mniejszą, lecz równie mocno oddziałowującą na wyobraźnię skocznię. To tam rozegrać się miała za chwilę walka o olimpijskie marzenia.
Na liście startowej znalazło się 50 zawodników z 21 krajów, w tym trzech mistrzów olimpijskich z ubiegłych lat: Kamil Stoch z Soczi, Andreas Wellinger z Pjongczangu, a także broniący tytułu mistrza olimpijskiego sprzed czterech lat Ryoyu Kobayashi. Zawodnicy oddawali swoje próby z 15., a także 16. belki startowej.
Najlepszy okazał się Marius Lindvik. Drużynowy mistrz olimpijski z Pekinu pofrunął na 104. metr i o dwa punkty wyprzedził drugiego Philippa Raimunda (104 m). Taką samą odległość osiągnął także trzeci Kristoffer Eriksen Sundal. Na czwartej pozycji sklasyfikowano Gregora Deschwandena (102.5 m), zaś piąty był Kacper Tomasiak (102 m), ex equo ze Stefanem Kraftem (101.5 m). Co ciekawe, dopiero 11. lokatę zajął Domen Prevc. Lider Pucharu Świata osiągnął rezultat 101.5 metra i tracił 7.7 punktu do zwycięzcy.

Reszta biało-czerwonych powołanych na włoskie Igrzyska także znalazła się w czołowej trzydziestce stawki. Na 23. miejscu zmagania zakończył Paweł Wąsek (100.5 m), z kolei 27. był Kamil Stoch (97 m). Dobre rezultaty Polaków mogły dawać nadzieję na równie obiecujący start w nadchodzącym konkursie.
Warto wspomnieć, że w serii próbnej udziału nie wziął Artti Aigro (który przez kontuzję zrezygnował z udziału w zawodach na normalnej skoczni) oraz Naoki Nakamura.
ZOBACZ PEŁNE WYNIKI SERII PRÓBNEJ
Pierwsza seria konkursowa
Pierwsza seria olimpijskiego konkursu wystartowała równo o 19:00 i od samego początku ostrzyła apetyty na arcyciekawą rywalizację. Z dobrej strony pokazali się zawodnicy z niskimi numerami startowymi, którzy dotychczas zajmowali drugą połowę stawki Pucharu Świata. Ponad stumetrowe skoki oddali m.in. Ilya Mizernykh (100 m), Danil Vassilyev (101 m), Giovanni Bresadola (102.5 m) czy Qiwu Song (101 m). Szczególnie ciekawy jest przypadek 25-letniego Chińczyka, który został pierwszym w historii reprezentantem swojego kraju, który awansował do finałowej rundy zawodów najwyższej rangi zimą.
Na uznanie zasłużył także 18-letni Hektor Kapustik. Najmłodszy zawodnik w stawce wylądował na 102. metrze, czym przypieczętował udział Słowacji na Igrzyskach Olimpijskich w tej dyscyplinie sportowej.
Na półmetku rywalizacji po próbie na 102 metry prowadził Philipp Raimund i z przewagą jednego punktu wyprzedzał drugiego w klasyfikacji Valentina Fouberta. Niespełna 24-letni Francuz skoczył 102.5 metra, a jego wysoki rezultat był jednym z największych niespodzianek poniedziałkowego wieczoru w Predazzo. Na trzeciej pozycji uplasował się ponadto Kristoffer Eriksen Sundal (103.5 m), który do lidera tracił już nieco więcej, bo 2.7 punktu. Ex equo na czwartej lokacie znaleźli się z kolei Gregor Deschwanden (106 m) oraz Kacper Tomasiak (103 m).

Reprezentant klubu LKS Klimczok Bystra był jedynym Polakiem, który awansował do finałowej rundy zmagań. Na pierwszej serii rywalizację w Igrzyskach Olimpijskich na skoczni normalnej zakończyli Paweł Wąsek (97.5 m), a także Kamil Stoch (100 m) sklasyfikowani kolejno na 35., a także 38. pozycji.
ZOBACZ PEŁNE WYNIKI PIERWSZEJ SERII
ZOBACZ TEŻ: IO MILANO CORTINA: NIEDZIELNE TRENINGI DLA RAIMUNDA, EMBACHERA ORAZ LINDVIKA
Druga seria konkursowa
Finałowa seria konkursu w Predazzo zwiastowała jeszcze więcej fantastycznych emocji ze skokami narciarskimi. Między pierwszym, a dziesiątym zawodnikiem klasyfikacji po pierwszej rundzie było zaledwie 5.3 punktu różnicy. Daleko od czołówki znajdowali się ponadto faworyci, m.in. Domen Prevc, który po próbie na setny metr zajmował dopiero 9. lokatę.
Po emocjonującej i niezwykle wyrównanej rywalizacji mistrzem olimpijskim na skoczni normalnej został Philipp Raimund, który w finałowym skoku uzyskał odległość 106.5 metra. Dla niemieckiego zawodnika był to pierwszy w karierze triumf w zmaganiach najwyższej rangi, obfitujący w olimpijski krążek z najcenniejszego kruszcu. Ku uciesze całej społeczności polskich skoków narciarskich na drugim stopniu podium stanął ponadto Kacper Tomasiak. 19-latek z Bielska-Białej poszybował na rozmiar skoczni (107 m) i zapisał się na kartach olimpijskiej historii jako najmłodszy, polski zdobywca medalu na zimowej imprezie czterolecia. Wraz z Gregorem Deschwandenem został również rekordzistą mniejszego z obiektów Trampolino Giuseppe Dal Bien.

Ex equo na trzeciej pozycji uplasowali się jeszcze wspomniany Deschwanden, a także Ren Nikaido (106.5 m). To właśnie dzięki nim na podium oglądaliśmy nie trzech, lecz czterech medalistów. Na piątym miejscu znalazł się ponadto Valentin Foubert (102.5 m), który również może cieszyć się największym w swojej karierze sukcesem. Jako szósty zawodnik Igrzysk Olimpijskich zmagania zakończył Domen Prevc (105 m). Czołową dziesiątkę uzupełnili jeszcze 7. Stephan Embacher (105.5 m), 8. Ryoyu Kobayashi (104 m), 9. Johann Andre Forfang (103 m), a także 10. Kristoffer Eriksen Sundal (105 m).
IO Milano Cortina 2026
Już jutro ciąg dalszy sportowych emocji ze skokami narciarskimi. O 17:30 rozpocznie się seria próbna, przed zaplanowanym na godzinę później konkursem drużyn mieszanych. Polskę reprezentować będzie drużyna w składzie: Pola Bełtowska, Paweł Wąsek, Anna Twardosz, a także Kacper Tomasiak.
ZOBACZ TEŻ: IO MILANO CORTINA: ANNA ODINE STROEM MISTRZYNIĄ OLIMPIJSKĄ!
Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.
źródło: informacja własna, fis-ski.com
