Courchevel słynie z wielu rzeczy. Stoków narciarskich, jednego z najniebezpieczniejszych lotnisk na świecie, a dla kibiców skoków przede wszystkim z kompleksu Tremplin du Praz. Obiekty corocznie goszczą zawody Letniego Grand Prix zarówno mężczyzn, jak i kobiet. Tak będzie również w tym roku, gdyż właśnie w najbliższy weekend odbędą się kolejne konkursy letniego cyklu na francuskiej ziemi. Polacy nie pojawią się we Francji najsilniejszym składem, dlatego warto cofnąć się do czasów, gdy właśnie nasi reprezentanci na tym obiekcie wiedli prym.

Preludium
Zmagania w Courchevel miały być pierwszym przystankiem Letniego Grand Prix 2016. Harmonogram zawodów obejmował dwa dni rywalizacji. Pierwszego zaplanowano serie treningowe oraz kwalifikacje, natomiast drugiego miały zostać rozegrane konkursy indywidualne, poprzedzone serią próbną. Kobiety rywalizowały na skoczni normalnej.
Kibice skoków narciarskich wciąż żyli wspomnieniami z poprzedniego sezonu, w którym rządził i dzielił Peter Prevc. Słoweniec był absolutnym dominatorem, stając na najwyższym stopniu podium aż piętnaście razy. Bliska identycznego wyczynu była królowa tegoż sezonu, czyli Sara Takanashi. Japonka sięgnęła po końcowy triumf czternastokrotnie, nie pozostawiając rywalkom żadnych złudzeń.
Miniona zima w wykonaniu Polaków była rozczarowująca, czego najlepszym dowodem jest pożegnanie się z ówczesnym trenerem kadry Łukaszem Kruczkiem. Nowym szkoleniowcem został Stefan Horngacher, który w poprzednim sezonie sprawował funkcję asystenta w sztabie Wernera Schustera, a ponad dziesięć lat wcześniej był trenerem polskiej kadry B.

Listy startowe
Stefan Horngacher postanowił desygnować swoją najmocniejszą ekipę, w postaci takich nazwisk jak Maciej Kot, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Jakub Wolny i Klemens Murańka.
Do Francji swoich najmocniejszych zawodników postanowił także wysłać Heinz Kuttin, a dokładniej Stefana Krafta i Michaela Hayboecka. Na liście startowej widniał również Andreas Wellinger i Simon Ammann. Zabrakło natomiast na niej gwiazdy poprzedniego sezonu, Słoweńca Petera Prevca. Oprócz niego na skoczni w Courchevel nie zameldowali się tacy zawodnicy jak Severin Freund, Daniel-Andre Tande, Noriaki Kasai, Johann Andre Forfang, Roman Koudelka, Anders Fannemel i Richard Freitag.
Nieobecny był również Kenneth Gangnes, który w czerwcu podczas treningu doznał kontuzji, zrywając więzadła w lewym kolanie. Lista startowa pań obfitowała w największe nazwiska, a tuż obok nich znajdowała się jedyna nasza reprezentantka, czyli Kinga Rajda.
Piątkowe serie
Piątek przebiegł pod znakiem serii treningowych oraz sesji kwalifikacyjnej. Inauguracyjny trening padł łupem Michaela Hayboecka, natomiast drugi wygrał Kamil Stoch. W jedynej serii treningowej pań rekordowym skokiem popisała się Sara Takanashi, osiągając rezultat 101,5 m.
W sesji kwalifikacyjnej najlepsza okazała się Anastasiya Barannikova. Wynik godny uwagi osiągnęła piąta w tej serii Kinga Rajda. W męskich kwalifikacjach bezkonkurencyjny był Maciej Kot uzyskując 128,5 m. Do konkursu głównego zakwalifikowali się wszyscy reprezentanci Polski.

Sobotnie konkursy
Sobota rozpoczęła się od serii próbnej przed kobiecym konkursem, w której triumfowała Sara Takanashi. W konkursie głównym Japonka zdeklasowała przeciwniczki o prawie trzydzieści punktów. Podium uzupełniła Chiara Hoelzl i Yuki Ito. Na 28. pozycji zmagania zakończyła Kinga Rajda, tym samym zdobywając swoje pierwsze punkty w zawodach Letniego Grand Prix.
Wieczorem do rywalizacji przystąpili mężczyźni. W serii próbnej triumfował Kamil Stoch, który jako jedyny osiągnął rozmiar skoczni. Konkurs główny był festiwalem fantastycznych skoków naszych reprezentantów. Maciej Kot okazał się pierwszym zwycięzcą konkursu Letniego Grand Prix w tamtej edycji.
Tuż za nim uplasowali się Kamil Stoch oraz Stefan Kraft. W punktach mieliśmy wszystkich reprezentantów, ponieważ w drugiej dziesiątce znaleźli się Klemens Murańka (14) i Piotr Żyła (16), a w trzeciej Dawid Kubacki (22) i Jakub Wolny (25).
Karuzela Letniego Grand Prix mężczyzn miała się przenieść do Wisły, gdzie zaplanowany był konkurs drużynowy wraz z konkursem indywidualnym. Natomiast panie czekała dłuższa przerwa, ponieważ kolejną stacją letniego cyklu były wrześniowe konkursy w Czajkowskim.
Podsumowanie
Występ Macieja Kota w Francji był początkiem jego fenomenalnej formy podczas tamtej edycji Letniego Grand Prix. Czy ktoś z naszych aktualnych reprezentantów pójdzie w jego ślady i w Courchevel rozpocznie coś wielkiego? Czas pokaże.
Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.
napisał: Jakub Nowak
