Słoneczna niedziela w fińskim Lahti dobitnie sprzyjała reprezentantom Austrii. To właśnie Jan Hoerl i Daniel Tschofenig zwyciężyli w trzecim i ostatnim w sezonie konkurs duetów. Ich przewaga nad drugą Słowenią (w składzie Anze Lanisek i Domen Prevc) była druzgocąca. Podium, w niespodziewanych okolicznościach dopełniła Finlandia, którą reprezentowali Niko Kytosaho i Antti Aalto.

ZOBACZ TEŻ: MŚJ W LILLEHAMMER: SŁOWENIA WYGRYWA KONKURS DRUŻYN MIESZANYCH
Seria próbna
Seria próbna rozpoczęła się zgodnie z harmonogramem, równo o godzinie 15:00 czasu lokalnego. Na belce stawiły się wszystkie nacje, jednak w przypadku czterech z nich skoki oddał zaledwie jeden reprezentant. Były to Japonia, Finlandia, Niemcy i Szwajcaria, które zajęły kolejno jedenaste, dwunaste, trzynaste i czternaste miejsce. Za nimi został tylko Kazachstan.
Zwycięzcami serii zostali Słoweńcy, którzy zdobyli w sumie 178.8 punktu. Ze stratą aż 13.5 punktu na drugiej pozycji uplasowali się Austriacy, a podium dopełniła Norwegia (strata 23.2 punktu). Ziarenko nadziei mimo wszystko zasadzili Polacy. Kamil Stoch osiągnął 126,5 metra, natomiast Kacper Tomasiak 116 metrów. To dało 4. pozycję, ze stratą 7.6 punktu do podium.
Pierwsza seria konkursowa
Pierwsza seria również rozpoczęła się o czasie, dokładnie o godzinie 16 czasu lokalnego. Nursat Tursunzhanow po oddaniu skoku otrzymał dyskwalifikację za nieodpowiedni rozmiar butów. Kazachstan po tej decyzji zdecydował się na kompletne wycofanie z konkursu.
Na prowadzenie wysunęła się reprezentacja Słowenii. Domen Prevc poszybował na odległość 128 metrów i razem z Anze Laniskiem (124 m) utrzymali przewagę 6,5 punktu nad drugą Austrią. Daniel Tschofenig najdłuższym skokiem w serii pomógł Austrii w wbiciu się na podium, po dość nieudanej próbie Jana Hoerla (120 m). Trzecie miejsce na tym etapie zmagań przypadło Norwegii. Świetnym skokiem popisał się dwudziestojednoletni Isak Andreas Langmo (124 m), podobnie zaprezentował się Marius Lindvik (123 m).

Ren Nikaido swoim skokiem na odległość 127.5 metra i najlepszymi notami w swojej grupie narzucił dobre tempo reprezentacji Japonii, niestety został chwilę później zdyskwalifikowany za nieprawidłową długość nart (przekroczona o jeden centymetr) oraz za zbyt niską wagę. To wyeliminowało kraj kwitnącej wiśni z rywalizacji o medale, więc Ryoyu Kobayashi nawet nie pojawił się na belce. Piękny skok oddał Gregor Deschwanden (126.5 m), otrzymując aż 54 punkty za styl. Sandro Hauswirth również świetnie skoczył (124 m), co zapewniło Szwajcarii miejsce tuż za podium. Piątkę dopełniła reprezentacja Niemiec. Zarówno Felix Hoffmann jak i Philipp Raimund oddali próby na odległość 122.5 metra.
Reprezentacja Polski ulokowała się na 7. pozycji. Kamil Stoch mimo świetnej serii próbnej, finalnie poleciał na odległość 121.5 metra, natomiast Kacper Tomasiak osiągnął zaledwie 116 metrów. Do następnej serii nie zakwalifikowała się reprezentacja Turcji.
Druga seria konkursowa
Również zgodnie z harmonogramem, druga seria wystartowała wraz ze skokiem reprezentanta Ukrainy. Vitalij Kalinichenko osiągnął 105.5 metra. Jego rodak, Yevhen Marusiak również zaliczył niedługi lot, na odległość 112.5 metra. To potwierdziło, że nasz wschodni sąsiad nie znajdzie się w serii finałowej.
Do świetnej dyspozycji powrócił Hoerl, który poszybował na odległość 126.5 metra. Tschofenig również nie próżnował i doleciał aż do 128.5 metra, po zmianie belki z 10 na 11. To dało prowadzenie Austrii. Na drugie miejsce spadła Słowenia, za stratą aż 17 punktów! Lanisek zaliczył gorszy występ (zaledwie 119,5 metra), co powiększyło stratę do pierwszego miejsca. Prevc również nie był w swojej najlepszej formie, osiągając zaledwie 124.5 metra. Podium ponownie uzupełniła Norwegia – Langmo w świetnym stylu (124 m) i Lindvik (122 m). Szwajcarzy zaliczyli gorsze skoki, oddalając się znacznie od podium. Finlandia miała szansę na przeskoczenie Szwajcarii, po świetnej próbie Kytosaho (125.5 m). Niestety Aalto zaliczył gorszy skok – zaledwie 119.5 metra. Finlandia znalazła się na 7. miejscu.
To z kolei umożliwiło naszym reprezentantom przeskoczenie gospodarzy. Tomasiak nie próżnował, tym razem oddając skok na 123 metry. Również Stoch wypadł o wiele lepiej (122.5 m), co ponownie rozbudziło emocje wśród widzów. Polska przed serią finałową znalazła się na 6 pozycji, ze stratą 21 punktów do podium. Do trzeciej serii nie załapały się reprezentacje: Ukrainy, Francji, Estonii i Włoch. Piękny awans z ósmej pozycji wywalczyły Stany Zjednoczone.
Seria finałowa
Zwycięstwo niekwestionowanie przypadło reprezentacji Austrii. Zarówno Hoerl (129 m) jak i Tschofenig (126.5 m) dobitnie pokazali rywalom, że czują się na fińskim obiekcie najlepiej. Z pięcioma notami 18.5 rywalizację zakończył Lanisek, osiągając 128 metrów. Słoweniec na końcówce znacznie się odpalił. To samo przytrafiło się Prevcowi, który skoczył na 130 metrów. Na ostatniej prostej Langmo nie dał rady wyciągnąć skoku i skoczył 124.5 metra. Lindvik nie poradził sobie z presją (116 m), przez co Norwegia wypadła poza podium i finalnie znalazła się na 6. pozycji.
Niesamowicie pięknym i długim lotem zawody zakończył Kytosaho. Fin jako pierwszy przekroczył 130 metrów (dokładne 131 m). Antti Aalto dołączył do kolegi, z krótszym skokiem (122 m), jednak umożliwił zdobycie historycznej 3. pozycji! Finlandia ostatnim razem była na podium aż 12 lat temu. Obaj zwodnicy nie mieli jeszcze okazji stanąć na pudle. Choć Hauswirth osiągnął aż 125 metrów, Deschwanden nie dał rady podtrzymać formy. Szwajcar skoczył zaledwie 122 metrów, co uplasowało ich duet na 5. pozycji.

Niestety, w ostatniej serii Polacy nie zdołali wspiąć się po szczeblach tabeli. Tomasiak ponownie nie poszybował daleko (116 m), natomiast Stoch (122 m) zachował stałą formę przez cały konkurs. Polska zakończyła rywalizację na 7. pozycji, wyprzedzając jedynie Stany Zjednoczone.
Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.
źródło: fis-ski.com, własne
