MŚJ w Lillehammer: Austria ze złotem po raz szósty z rzędu!

przez Szymon Kołtun

Sobota była dniem rywalizacji drużynowej mężczyzn na Mistrzostwach Świata Juniorów w Lillehammer. W konkursie na skoczni Lysgaardsbakken (K-90, HS-98) pod nieobecność Kacpra Tomasiaka, który po konkursie indywidualnym udał się do Lahti na zawody Pucharu Świata, Polskę reprezentowali: Kamil Waszek, Szymon Sarniak, Łukasz Łukaszczyk i Konrad Tomasiak. Na starcie stanęło 11 drużyn.

Nikolaus Humml, fot. Martyna Okrzesik

Seria próbna

Zaplanowana na 11:30 seria próbna rozpoczęła się zgodnie z harmonogramem. Runda odbyła się z 10., 9. (+5.5 pkt) i 8. (+11.1 pkt) belki startowej.

Indywidualnie najlepszy wynik uzyskał Lukas Haagen (99,0 m), a zatem 4. skoczek konkursu indywidualnego. Druga nota należała do lidera Szwajcarów – Felixa Trunza (97,5 m). Autorem najdłuższego skoku był jednak 3. Nikolaus Humml (102,0 m), który nie zmieścił się do austriackiego składu na zmagania indywidualne. Następne lokaty w czołowej szóstce zajęli skoczkowie z 4. grupy, czyli ci teoretycznie najmocniejsi w swoich ekipach. Ilja Mizernych (96,0 m) był 4. , a za nim znaleźli się 5. Oddvar Gunneroed (96,5 m) i 6. Janne Holz (93,0 m).

Drużynowo najlepiej wypadli Austriacy (307.3 pkt) przed Niemcami (287.9 pkt) oraz Słoweńcami (275.5 pkt). Polacy (247.0 pkt) znaleźliby się na 5. miejscu z dużą startą do miejsc medalowych, a zarazem niewielkim zapasem nad Szwajcarią i Kazachstanem.

ZOBACZ PEŁNE WYNIKI SERII PRÓBNEJ

Pierwsza seria

Rywalizacja o medale wystartowała o 12:30 z przy minimalnych podmuchach w plecy. Wykorzystano te same długości rozbiegu, co w serii próbnej, czyli 10., 9. i 8. belkę. Z 7. platformy startowej na życzenie trenera rozpędzał się Felix Trunz. Już na samym początku konkursu wykryto nieprzepisowy rozmiar kombinezonu u Mina Iorio, co oznaczało dyskwalifikację dla całej drużyny Włoch.

Przebieg dwóch pierwszych grup zwiastował bardzo zaciętą rywalizację o medale. Na tym etapie konkursu nieoczekiwanie prowadzili Niemcy przed Słowenią i Austrią. Trzecia grupa przyniosła jednakże rewelacyjny występ Nikolausa Hummla (98,0 m), który wyprowadził faworytów na pozycję liderów. Dokładając do tego 95,5 metra Lukasa Haagena, Austriacy zbudowali 15.6 punktu przewagi nad 2. Niemcami (Alex Reiter – 94 m, Lasse Deimel – 96,5 m, Yann Kullmann – 93 m, Janne Holz – 90 m). Świetnie zaprezentowali się Norwegowie, zajmując 3. miejsce na półmetku (Leonard Fageraas – 91,5 m, Odd Harald Svennigsen-Fjeld – 93,5 m, Jakob Alvsaaker Walseth – 95 m, Oddvar Gunneroed – 92 m). Rozczarowująco wyglądała sytuacja 4. Słoweńców, którzy tracili do podium ponad 12 punktów. W ich szeregach świetnie skoczyli: Jaka Kramer (97,0 m) i Urban Simnic (95,0 m), natomiast zawiedli mocno Mai Zakelsek (89,5 m) oraz Enej Faletic (88,5 m).

Polacy ulokowali się na 5. pozycji, nie licząc się już realnie w walce o medal. Biało-czerwoni mieli kontakt z czołówką po próbie Kamila Waszka (92,5 m), lecz następne skoki Szymona Sarniaka (88,0 m), Łukasza Łukaszczyka (90,5 m) i Konrada Tomasiaka (89,0 m) pogłębiały stratę drużyny do podium.

ZOBACZ PEŁNE WYNIKI 1. SERII

Druga seria

W finale czołówka podzieliła się niejako na dwie grupy. Austriacy toczyli z Niemcami bój o złoto, zaś Norwegia ze Słowenią o brąz. Emocje w walce o zwycięstwo zapewnili swoimi doskonałymi próbami Lasse Deimel (99,0 m) i Yann Kullmann (98,5 m). Przed ostatnią kolejką Austria wyprzedzała Niemcy o raptem 2.1 punktu. Lukas Haagen (98,0) wygrał zdecydowanie pojedynek z Janne Holzem (93,5 m). Tym samym przypieczętował szósty z rzędu złoty medal w rywalizacji drużynowej na mistrzostwach świata juniorów dla swojej nacji. Brązowe krążki trafiły ostatecznie do gospodarzy w składzie: Leonard Fageraas (90,5 m), Odd Harald Svennigsen-Fjeld (92,0 m) , Jakob Alvsaaker Walseth (89,0 m) , Oddvar Gunneroed (95,0 m). Norwegowie pokonali Słoweńców (Jaka Kramer – 95 m, Urban Simnic – 93 m, Mai Zakelsek – 92 m, Enej Faletic – 92,5 m) o 7.9 punktu.

Polska zajęła pewne 5. miejsce. Podobnie, jak w 1. serii najdalej z biało-czerwonych wylądował Kamil Waszek (95,0 m). Szymon Sarniak skoczył 89,5 metra, Łukasz Łukaszczyk – 91 metrów, zaś Konrad Tomasiak zakończył zawody 87-metrową próbą.

Rundę finałową rozegrano z 10., 9. i 8. belki startowej. Ze skróconego najazdu (6.) na życzenie trenera ponownie ruszał Felix Trunz.

ZOBACZ PEŁNE WYNIKI KONKURSU

Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, InstagramTikTok oraz Twitter.
Ponadto zachęcamy do wsparcia naszej strony za pośrednictwem Suppi.

Źródło: FIS

0 komentarzy
1

Może ci się spodobać