Fiński Związek Narciarski od dłuższego czasu zmaga się ze sporymi problemami finansowymi. Jak poinformowała telewizja YLE, szkoleniowcy reprezentacji narodowych w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej, w miniony weekend, otrzymali wiadomość od federacji narciarskiej o braku funduszy na przedłużenie ich umów o pracę. Szkolenie fińskich skoczków i dwuboistów pozostaje pod znakiem zapytania.

Fińska federacja bez funduszy na nowe kontrakty
Od dłuższego czasu Fiński Związek Narciarski zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi. Już w ubiegłym sezonie federacja musiała zastosować znaczne cięcia kosztów przeznaczanych na szkolenie zawodników. Jak się jednak okazało, przed rozpoczęciem przygotowywań do letniej kampanii, sytuacja nie polepsza się, a wręcz wygląda znacznie gorzej.
ZOBACZ TEŻ: NIKO KYTOSAHO Z ODCHODZI Z KADRY NARODOWEJ. ,,PROBLEMÓW W DZIAŁANIU REPREZENTACJI JEST WIELE”
Telewizja YLE otrzymała fragmenty listu skierowanego do sztabów trenerskich, w którym poinformowano pracowników, że związek na razie nie może zawierać nowych umów o pracę, z uwagi na brak odpowiednich funduszy. Autorem oświadczenia jest wiceprezes Fińskiego Związku Narciarskiego – Lauri Kettunen. Ponadto pod dokumentem podpisali się Mika Kojonkoski, Tony Kilponen, Riina Valto oraz Ninna Meis. Wśród adresatów znaleźli się m.in. Lauri Hakola, Ossi-Pekka Valta, Kimmo Savolainen, Antti Kuisma, a także Lauri Asikainen.
– „Niestety w czwartek zarząd musiał podjąć decyzję, że związek na razie nie może podejmować nowych zobowiązań, takich jak umowy o pracę. Sytuacja może zmienić się w trakcie sezonu, jednak na tym etapie nie mamy żadnych informacji, kiedy będzie możliwe jest podpisanie nowych kontraktów” – czytamy w komunikacie.
Oznacza to, że związek nie może obecnie obiecać zawodnikom jakichkolwiek treningów prowadzonych przez reprezentację narodową. – „Ponieważ treningi nie są możliwe bez szkoleniowców, sytuacja dla sportu jest oczywiście trudna. Każdy powinien zacząć tworzyć własne plany i ustalenia, aby zabezpieczyć swoje środki do życia i ciągłość swojej działalności.”

Niepewna przyszłość fińskich sportowców
Kettunen przyznaje, że istnieje oczywiste ryzyko utraty szkoleniowców na rzecz znalezienia nowych miejsc pracy. – ,,To trudna sytuacja. Odpowiedzialny pracodawca zobowiązany jest otwarcie poinformować o niej pracowników, aby wiedzieli, na co się przygotować. Oczywiście nie możemy kazać ludziom czekać” – komentuje Lauri Kettunen. – ,,Oczywiste jest, że od dłuższego czasu sprawy układają się znacznie gorzej, niż mogłoby się wydawać ogółowi społeczeństwa” – dodaje.
Fiński Związek Narciarski zapewnia jednak sportowców o trwających poszukiwaniach rozwiązania obecnej trudnej sytuacji. Ponadto według Kettunena jest pewne, że na początku przyszłego sezonu Finlandia będzie miała drużyny zarówno w skokach narciarskich, jak i kombinacji norweskiej.
– ,,Skoki narciarskie to sport, którego nie można uprawiać bez trenera na wieży. Podobnie prace nad rozwojem sprzętu niezbędne do osiągnięcia sukcesu w sporcie, są najczęściej wykonywane latem i jesienią. Sportowcy mają trudne cele, ale teraz pojawia się znak zapytania, czy możemy wokół nich stworzyć środki wsparcia, które umożliwią im osiągnięcie sukcesu” – mówi wiceprezes związku.
ZOBACZ TEŻ: KONTUZJOWANY EETU NOUSIAINEN Z OPÓŹNIONYMI PRZYGOTOWANIAMI DO KOLEJNEGO SEZONU!
Przypomnijmy, że kłopoty finansowe nie są jedynym problemem fińskiej reprezentacji. Swoje starty w kampanii 2023/2024 upadkami zakończyli zarówno 27-letni Eetu Nousiainen, jak i o cztery lata młodszy Mico Ahonen. Z uwagi na uszkodzenie więzadła krzyżowego oraz łękotki u obu reprezentantów, czeka ich długa przerwa od skoków narciarskich.
Na zakończenie zapraszamy na nasze media społecznościowe – Facebook, Instagram, TikTok oraz Twitter.
źródło: yle.fi